Mojej niespełnionej miłości…

Tak bardzo walczyłam o Twoją uwagę. Chciałam być najpiękniejsza, ta jedyna i wyśniona... Córka. Dziś są Walentynki, a ja nie myślę o moim mężu i czekoladowym sercu, ale o największej niespełnionej miłości, czyli o moim ojcu. To Tobie tato poświęcam wpis w tym- (dla wielu szczególnym) dniu. Jako mała dziewczynka byłam w Ciebie wpatrzona jak... Czytaj dalej →

Reklamy

Sama, ale nie samotna.

Kiedyś już wspominałam, że żyję w małżeństwie weekendowym. Widuję się z mężem tylko od piątkowego wieczoru do bardzo wczesnych godzin poniedziałkowych i niespecjalnie mi to przeszkadza. Każdy z nas ma swoje obowiązki i zainteresowania, więc nie wchodzimy sobie w drogę, jednak staramy się uprawiać tę wspólną część poletka. Pozostałą część tygodnia spędzam sama, czasami tylko... Czytaj dalej →

To tylko złudzenie.

Nie tak dawno temu pisałam, że temat pana Ym jest dla mnie zamknięty, bo nic już do niego nie czuję. O jak ja się myliłam! Cholera jasna! Wystarczył zwykły sen, żeby wszystko wróciło. Do tego usłyszałam jego głos... Gdyby siedział tutaj teraz przede mną, to co bym mu powiedziała? - Wytłumacz mi, czemu akurat ty?... Czytaj dalej →

Stalking.

W swoim życiu miałam wątpliwą przyjemność bycia ofiarą stalkera. To był czas, kiedy ten temat dopiero zaczynał być poruszany w mediach i nieśmiało poszukiwano rozwiązań prawnych dla tego rodzaju przestępstwa. Moja historia nie była tak drastyczna jak wiele innych, o których było głośno w całej Polsce. Ku mojemu szczęściu wystarczyła jednorazowa akcja policji i nastraszenie... Czytaj dalej →

Bo co ludzie powiedzą…

"Bo co ludzie powiedzą..." jest najbardziej znienawidzonym przeze mnie hasłem. Myślę, że jest ono tym bardziej denerwujące dla osób, które wychowywały się lub nadal mieszkają w małych miejscowościach, czy też w każdym dość hermetycznym środowisku. Odkąd pamiętam właśnie to hasło było kagańcem na dzieciaki, ja bym to określiła nawet jako swoistą technikę wychowawczą. Zawsze i wszędzie było strofowanie: "ubierz... Czytaj dalej →

Granice bycia sobą.

Mój tata, gdy jeszcze żył zawsze powtarzał "córciu, najważniejsze to być sobą". Dzisiaj wiem, że było to dla niego tak bardzo ważne, ponieważ on sam nie miał odwagi aby w pełni być sobą. Wiadomo, że na nasz charakterek składa się wiele czynników, od genów po środowisko i indywidualne doświadczenia. Do tego wszystkiego dochodzą wszelkie normy społeczne, które mają... Czytaj dalej →

Życie usrane różami, czyli kariera w korporacji.

Myślę, że każdy z nas prędzej czy później użala się nad sobą co najmniej tak bardzo, jak Jeff Bridges trzymając w rękach Pinokia w filmie Fisher King. Zaczyna się dumanie nad tym jak to życie stało przed nami otworem (tylko pytanie którym?), była miłość, wizja kariery, ogrom pieniędzy, żądza przygód. Dojrzewamy i zostajemy z gołą... Czytaj dalej →

Ostatnie piętro i zakupy.

Do dzisiejszego wpisu zainspirowały mnie między innymi słowa (o ile dobrze pamiętam Tomka Beksińskiego) o tym, że jednym z pozytywów mieszkania na ostatnim piętrze jest świadomość srania na ludzi mieszkających pod tobą. Kiedy ponad rok temu przeprowadziłam się do obecnego mieszkania, to poczułam niczym nie skrępowaną wolność, nikt nie tupie mi nad głową, nie dobija... Czytaj dalej →

Szukaj mnie cierpliwie dzień po dniu…

Całkiem jak w tej odświeżonej ostatnio piosence, którą teraz śpiewa Ania Rusowicz w duecie ze Sławkiem Uniatowskim. Dzisiaj jednak nie będę pisać o muzyce, ani o filmie. W sobotę przeczytałam sobie wszystkie moje wpisy na blogu, ale też i różnego rodzaju notatki, które powstawały od września 2018 roku i z przerażeniem stwierdziłam jak dużo w... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij